Choroba lub wypadek mogą wyłączyć przedsiębiorcę z pracy na tygodnie lub miesiące, a zasiłek z ZUS rzadko wystarcza. Sprawdź, jak ubezpieczenie od utraty dochodu (prywatne L4) chroni Twój budżet.
Największą zmorą każdego przedsiębiorcy jest choroba lub wypadek, które wyłączą go z pracy zarobkowej na kilka tygodni, miesięcy lub lat. Mimo opłacania składek do ZUS powszechnie wiadomo, że zasiłek zdrowotny często nie wystarcza nawet na podstawowe potrzeby, a co dopiero na większe zobowiązania i utrzymanie dotychczasowego poziomu życia. Na szczęście rynek wyszedł temu naprzeciw i możemy znaleźć rozwiązania nazywane ubezpieczeniem od utraty dochodu lub ubezpieczeniem od czasowej niezdolności do pracy zarobkowej.

Takie rozwiązanie przyda się przede wszystkim tym osobom, od których pracy bezpośrednio zależy dochód. Jeśli w momencie, kiedy przestajesz pracować, przestajesz również zarabiać, to właśnie prywatne L4 zapewni Ci środki do życia. Najczęściej korzystają z niego właściciele małych i średnich firm, tacy jak fryzjer, kosmetolog, lekarz dentysta, fizjoterapeuta, hydraulik, elektryk, tatuator czy trener personalny.
Ubezpieczenie nigdy nie służy do zarabiania. Zadaniem prywatnego L4 jest zapewnienie zaspokojenia najważniejszych potrzeb w momencie, kiedy z powodu choroby lub wypadku nie jesteśmy w stanie pracować. Renta z tytułu niezdolności do pracy jest ustalana indywidualnie, choć nie może przekroczyć średnich miesięcznych dochodów z ostatnich 12 miesięcy.
Przedsiębiorcy jak ognia unikają zwolnień lekarskich, by móc kontynuować działanie swojej firmy. Dlatego nie musisz przebywać na L4, aby otrzymywać wypłatę świadczenia.

Stan Twojego zdrowia — potwierdzony zaświadczeniem lekarskim lub inną dokumentacją medyczną — nie może pozwalać na wykonywanie Twojej pracy zarobkowej. To znaczy, że jeśli jesteś fizjoterapeutą i złamiesz rękę, to przez kilka miesięcy nie możesz przyjmować pacjentów, a więc za ten okres należy Ci się wypłata renty. Kolejnym przykładem jest utrata mowy po udarze lub częściowy niedowład jednej strony ciała. Większość zawodów wymaga sprawnej komunikacji, a nawet skuteczna praca przy komputerze bywa niemożliwa, gdy mamy trudności z utrzymaniem kubka w dłoni.
Składka za ubezpieczenie dochodu jest kwestią indywidualną. Zależy przede wszystkim od kwoty wypłacanej renty, wykonywanego zawodu oraz wieku. Dla 25-letniego informatyka renta 5 tys. zł to składka około 100 zł miesięcznie, dla 35-letniego fryzjera renta w wysokości 10 tys. zł to już składka około 200 zł miesięcznie. Z kolei dla 40-letniego glazurnika 15 tys. zł zabezpieczonego dochodu kosztuje około 350 zł. Jak widać, składki te są znacząco niższe niż składki ZUS, a dają kwoty nieporównywalnie wyższe.

To już pozostawiam każdemu pod własną ocenę. Jednak w sytuacji, kiedy od naszego dochodu zależy, czy mamy co jeść i gdzie żyć, trudno mi wyobrazić sobie inne rozwiązanie.
Jest to okres, kiedy ze względu na stan zdrowia nie możemy wykonywać naszej pracy zarobkowej.
Przede wszystkim dla wszystkich osób prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą.
Jeśli na podstawie dokumentacji medycznej towarzystwo stwierdza, że nie możesz wykonywać swojej pracy przez dłuższy czas, uruchamiana jest wypłata comiesięcznej renty.
W zależności od kwoty renty, zawodu czy wieku składki zaczynają się od kilkudziesięciu złotych miesięcznie.
Skontaktuj się z pośrednikiem ubezpieczeniowym, który na podstawie krótkiej rozmowy wyliczy kalkulację i złoży wniosek o polisę.
Skorzystaj z naszej oferty